CHINATOWN W BANGKOKU

Chinatown to dzielnica Bangkoku, która bez wątpienia powinna się znaleźć na Twojej liście „must see”. Jej główna ulica – Yaowarat Road – wieczorem zamienia się w wielki street food i to dosłownie. Tłumy turystów przybywają by zjeść nie tylko prawdziwego „chińczyka”, ale także inne specjały kuchni azjatyckiej. My długo nie mogliśmy się zdecydować, aż w końcu wybraliśmy japońskie pierożki gyoza. Były pyszne!

Cokolwiek wybierzecie koniecznie spróbujcie świeżo wyciskanego soku z granatu. Jest bomba, nigdzie nie piłam lepszego!

Street food to niewątpliwy element, który przyciąga rzeszę turystów do Chinatown, ale nie tylko. Feeria barw i świateł budynków, tłumy ludzi kłębiące się wzdłuż większych i mniejszych ulic, hałas i zgiełk nadjeżdżających samochodów, motorów, tuk tuków, mieszające się w powietrzu spaliny i zapachy wydobywające się z garkuchni. Taki niepowtarzalny miks wrażeń zapewni Ci wizyta w Chinatown. Ciężko opisać ten klimat. Tam trzeba być, żeby to poczuć! Jeśli jednak nie chcecie lecieć na drugi koniec świata to zachęcamy do odwiedzenia CHINATOWN W LONDYNIE.

Dzielnica chińska jest wyjątkowa, bo tworzą ją wyjątkowi ludzie. Jednym z nich jest uliczny muzykant. Mimo tłumów, zgiełku, przepychu, wysokiej temperatury i pewnie wielu innych niedogodności postanowił umilić czas turystom grą na trąbce. Jestem pełna podziwu dla takich artystów. To oni tworzą atmosferę Chinatown, którą zapamiętamy na długo!

Korzenie Chinatown sięgają XVIIIw., kiedy to chińscy handlarze przyjechali do Bangkoku by robić interesy z Tajlandczykami. Kto by pomyślał, że po dziś dzień będzie to centrum chińskiego handlu! W Chinatown kupicie nie tylko odzież, pamiątki czy artykuły spożywcze, ale też biżuterię, elektronikę, antyki a nawet sprzęt muzyczny!

Dlaczego jeszcze warto zajrzeć do Chinatown? Po pierwsze dlatego, że jest to największa na świecie chińska dzielnica! Po drugie, jest położona tuż przy świątyni Wat Traimit, która jest obowiązkowym punktem programu zwiedzania Bangkoku. Więcej o tej świątyni przeczytacie w poście WAT TRAIMIT – ŚWIĄTYNIA ZŁOTEGO BUDDY.

Ciekawostka:  O dziwo w Chinatown widzieliśmy więcej dań z makaronem niż z ryżem.

Rada: Garkuchnie, które wyglądają najmniej zachęcająco często są lokalnymi przysmakami. Szukajcie miejsc, gdzie jest najwięcej lokalsów, a na pewno dobrze traficie.

Godziny otwarcia: cały dzień, ale wybierzecie się tam ok. 19 gdy wszystko się otwiera.

Cena wstępu: bezpłatnie.

Ubiór: dowolny, dobrze mieć wygodne i przewiewne rzeczy do przeciskania się w tłumie ;-).

SPRAWDŹ CO JESZCZE WARTO ZOBACZYĆ W BANGKOKU

 

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *