ÈZE – PEREŁKA LAZUROWEGO WYBRZEŻA

Tytułowe Èze to dokładnie miasteczko Èze Village (dla ułatwienia będę pisać Eze), które znajduje się na wzgórzu o wysokości 427 m. n.p.m. Już z daleka widać tę niesamowitą wioskę w całości zbudowaną z kamienia. Wizyta w tym miejscu to totalny „must see” podczas zwiedzania Lazurowego Wybrzeża! Jednakże trzeba uważać, żeby nie pomylić się, bo na wybrzeżu, przy morzu położone jest Èze-sur-Mer. Nadmorskie Eze jest połączone z Eze Village znaną ścieżką wędrowną Nitzschego. Dla fanów trekkingu to zapewne interesująca trasa, jednakże w sezonie, przy prawie 40 stopniowym upale, może być uciążliwa, dlatego też nie zdecydowaliśmy się jej sprawdzić, choć zapewne widoki są wspaniałe.

Do Eze najłatwiej dojechać wynajętym samochodem lub skuterem. Po drodze z Nicei czekają Was przepiękne widoki z drogi Moyenne Corniche. Poniżej zdjęcia z tarasu widokowego zlokalizowanego przed samym Eze Village.

Parking pod wejściem na górę jest bardzo drogi, dlatego polecam pojechać kawałek dalej i stanąć przy drodze na miejscach parkingu publicznego. Tam opłata parkingowa wynosi 4,80 euro za 3h. Nie zapomnijcie zostawić bilecika za szybą 🙂

Jeśli nie dysponujecie samochodem lub skuterem, do Eze Village dojedziecie autobusami nr 82, 112 lub 116. Koniecznie sprawdźcie aktualny rozkład jazdy na www.lignesdazur.com/en .

U podnóża Eze Village znajduje się słynna perfumeria Fragonard, do której możecie się wybrać na zakupy czy zwiedzanie. W tym miejscu dowiecie się również jak powstają perfumy, co jest na pewno bardzo ciekawym doświadczeniem.

Drogą Avenue du Jardin Exotic dojdziecie do bram średniowiecznej wioski, która jest istną perełką Lazurowego Wybrzeża. To miasteczko jest tak piękne, że spacer po nim jest samą atrakcją. Każdy budynek wygląda jak najlepiej zachowany zabytek. Jest czysto i elegancko, a całe otoczenie jest niebywale urocze.

Wąskie kamienne uliczki rozchodzą się i schodzą, niektóre prowadzą schodkami w górę, inne w dół tworząc niewielki labirynt, w którym najprzyjemniej się po prostu zgubić 🙂

Eze ma jeszcze większy urok latem, kiedy mury porasta zielony bluszcz, a obok niego pną się cudne, fioletowe bugenwille.

Spacerując po Eze mamy uczucie cofnięcia się w czasie. Wioska jest cała zbudowana z kamienia, nie ma tam nachalnych reklam, straganów i wszechobecnej chińszczyzny. Są za to ekskluzywne sklepiki, lokalne warsztaty z rzemiosłem czy niezwykłe galerie. Jedna z nich jest bardzo oryginalna – obrazy wystawione są na zewnątrz, a ich autor chowa się w cieniu drzew za fontanną, całkowicie pochłonięty pracą.

Co więcej, Eze dopiero w 1952 roku zostało przyłączone do sieci wodociągowej. Wcześniej woda dostarczana była w wiadrach z pobliskiego źródełka biegnącego przy zboczu wzgórza. Do dziś wszystkie produkty dostarczane są tutaj siłą ludzkich rąk, gdyż nie ma możliwości wjazdu do kamiennej wioski, co czyni ją jeszcze bardziej unikatową i niesamowitą.

To wszystko sprawia, że Eze jest wykwintnym miejscem, co przekłada się na ceny noclegów (których jest bagatela tylko kilka), produktów sprzedawanych na miejscu i posiłków w restauracjach (jedynie 4 lokale).

Jednym z najdroższych miejsc w Eze jest hotel Château de la Chèvre d’Or (Pałac Złotej Kozy). Zwiedzając miasteczko zwróćcie uwagę na złotą kozę, która jest jego znakiem rozpoznawczym. O tym jak bardzo bajkowy jest ten hotel świadczy fakt, że gościł w nim sam Walt Disney. Niestety luksus ma swoją cenę i za noc trzeba zapłacić od 2000 PLN w górę.

Na szczęście ceny w restauracjach nie są aż tak wygórowane. Za pizzę w La Taverne zapłacicie 12-18 euro. Polecamy to miejsce za super klimat i świetną obsługę. Stoliki wystawione są na zewnątrz, więc można skonsumować posiłek w pięknym otoczeniu jednej z uliczek Eze.

Na szczycie wzgórza znajduje się Jardin Exotique, czyli Ogród Egzotyczny. Wejście kosztuje 6 euro od osoby i zapewniam Was, że naprawdę warto je wydać. To ogród botaniczny pełen egzotycznych roślin. Znajdziecie w nim głównie kaktusy i sukulenty. Rosną tam przepiękne okazy, pośród których można spacerować wybrukowanymi alejkami, a między roślinami stoją rzeźby kobiet.

Ale nie rośliny czy rzeźby są powodem, dla którego koniecznie trzeba zwiedzić ten ogród. Najpiękniejszy jest widok, który aż zapiera dech w piersiach. Błękit morza połączony z bujną, zieloną roślinnością i brązowo-pomarańczowymi dachówkami razem z powiewającą francuską flagą daje kompletny obraz Lazurowego Wybrzeża. To zdecydowanie najcudowniejszy widok na Morze Śródziemne, który widzieliśmy podczas naszego pobytu na Cote d’Azur.

Co więcej, teren ogrodu egzotycznego obejmuje cały szczyt wzgórza i pozwala na jego obejście wkoło. Po drugiej stronie – zacienionej, jest mała grota skalna, z której delikatnie spływa woda. To idealne miejsce na odpoczynek w upalny dzień. Jest też większy wodospad, przy którym możemy przysiąść oraz dwa źródełka wody pitnej, gdzie napełnimy butelki.

Podsumowując Jardin Exotique to miejsce, które po prostu musicie zobaczyć! Ogród jest czynny codziennie od 9 – 18:30, a w sezonie nawet dłużej. Jeśli macie jakieś pytania związane z tym miejscem serdecznie zapraszam do komentowania lub bezpośredniego kontaktu 🙂

Mam nadzieję, że tym wpisem zachęciłam Was do odwiedzenia Eze Village. Nam to miasteczko podobało się najbardziej i cieszymy się, że wybraliśmy je na spędzenie naszej pierwszej rocznicy ślubu. Z pewnością kiedyś tam wrócimy. Kto wie, może w kolejną rocznicę 🙂

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *