Katania,  Podróże,  Sycylia,  Włochy

KATANIA – LISTA MIEJSC, KTÓRE WARTO ODWIEDZIĆ

To tu zaczęła się nasza przygoda z Sycylią. To tu spędziliśmy pierwsze dni miesięcznej podróży, która na zawsze będzie dla nas wyjątkowa. To tu pierwszy raz wylądowaliśmy w powiększonym składzie, bo we trójkę. To tu uczyliśmy się nowej organizacji podróży z 7 miesięcznym niemowlakiem. To tu spędziliśmy cały dzień w parku. To tu jedliśmy najlepsze cannoli i piliśmy kawę z mlekiem bez laktozy (nigdzie indziej na Sycylii nie udało się znaleźć!). Wreszcie, to tu zostawiliśmy kawałek serca, odlatując po miesiącu zwiedzania tej przepięknej wyspy.

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że w Katanii byliśmy dwukrotnie – na początku (w połowie września) i na końcu (w połowie października) miesięcznej podróży po Sycylii. Oczywiście wynikało to stricte z logistyki (loty), ale muszę przyznać, że gdyby nie druga wizyta nasza opinia o mieście byłaby inna, niekompletna. I byłby to nasz okropny błąd, bo za pierwszym razem po prostu nie mogliśmy wejść na obroty i chodziliśmy tymi samymi uliczkami, nie odkrywając tego na co się trafia beztrosko spacerując w nieznanym kierunku. Ale jak to z początkami bywa, i ten był trudny. Rano ciężko było się zebrać, a i strach było daleko wybywać. Miejsc na mapie zaznaczonych miałam sporo tylko jakoś plan ich zwiedzania był nieułożony. Na szczęście mieliśmy szansę choć częściowo odrobić straty i kilka godzin spędzonych na mieście przed wylotem sprawiło, że Katania ostatecznie bardzo nam się spodobała. Albo.. to my czuliśmy już powrót w kościach i docenialiśmy ją bardziej! 🙂

Niżej przedstawiam Wam miejsca, które odwiedziliśmy w Katanii. Uważam, że każde z nich jest warte zobaczenia. Oczywiście nie udało nam się zwiedzić wszystkiego, dlatego na końcu wypisałam Wam dodatkowe punkty, które powinniście rozważyć. My planujemy je nadrobić przy kolejnej wizycie 😉

Piazza Duomo, czyli plac katedralny to główny plac w Katanii. Tutaj znajdują się jedne z najważniejszych zabytków.

Pierwszym z nich jest Katedra św. Agaty (Basilica Cattedrale Sant’Agata), patronki miasta. To ogromna barokowa świątynia w szaro-beżowym kolorze, której nie sposób nie rozpoznać – można ją zobaczyć na wielu fotografiach promujących miasto. Pięknie zdobiona fasada katedry skrywa jej prawdziwe oblicze, bowiem z oryginału wybudowanego w XIw. niewiele pozostało. Na skutek trzęsień ziemi katedra została niemal całkowicie zniszczona, a jej odbudowa zajęła kilkadziesiąt lat.

Wewnątrz katedry można zobaczyć relikwia św. Agaty, a także grobowiec znanego włoskiego kompozytora operowego – Vincenzo Belliniego. Wejście do świątyni jest darmowe w godzinach jej otwarcia (od poniedziałku do soboty w godzinach 10:30-12:00 oraz 16:00-17:30).

Obok Katedry św. Agaty znajduje się Kościół Opactwa św. Agaty (Chiesa Della Badia di Sant’Agata). Jest to o tyle ciekawa atrakcja, że poza zwykłym zwiedzaniem kościoła możemy wejść na jego kopułę, a stamtąd rozpościera się niesamowita panorama miasta! Co więcej, przy dobrych warunkach możemy również zobaczyć górującą nad nim Etnę! To jedyna taka okazja by spojrzeć na centrum miasta z góry, gdyż Katania nie ma zbyt wielu punktów obserwacyjnych, a loty dronem są zabronione. Pamiętajcie jednak by wcześniej zaplanować zwiedzanie kopuły, gdyż możecie pocałować klamkę jak to było w naszym przypadku. Aktualne godziny otwarcia to: poniedziałek w godzinach od 9:30 do 12:30, od wtorku do soboty w godzinach od 9:30 do 12:30 oraz od 15:30 do 18:30, w niedzielę od 9:30 do 12:30 oraz od 18:00 do 20:00. Koszt wejścia na kopułę wynosi 4 euro za bilet normalny.

Na środku Piazza Duomo stoi symbol miasta – Fontanna Słonia (Fontana dell’Elefante). Rzeźba słonia wykonana jest z czarnej skały wulkanicznej, a na jego plecach możemy zobaczyć prawdziwy egipski obelisk. Fontanna jest popularnym miejscem spotkań i posiedzeń zarówno mieszkańców jak i turystów. Przy placu katedralnym jest również druga słynna fontanna – XIV wieczna Fontana Dell’Amenano. Co ciekawe, ponoć pod fontanną płynie podziemna rzeka Amenano, którą można zobaczyć w znajdującej się tuż fontanną restauracją Sikule. Tak się złożyło, że akurat byliśmy tam na kolacji i obsługa potwierdziła tę informację, niestety sala, na której widać podziemną rzekę była akurat zamknięta i nie pozwolono nam do niej wejść.

Za Fontanną Amenano wchodzimy tak naprawdę od razu na targ rybny, czyli Pescheria di Catania. Warto wybrać się tam z samego rana, by zobaczyć (a najlepiej kupić!) świeże owoce morza i ryby. Będąc w tej okolicy koniecznie zajrzyjcie na najbardziej instagramową ulicę Katanii, czyli Via Gisira. Tam zobaczycie niebo zakryte kolorowymi parasolkami. A jeśli będziecie głodni to całym sercem polecamy Wam zjeść w restauracji Vuciata, gdzie dostaniecie przepyszne dania i zostaniecie bardzo miło ugoszczeni! A gdy zacznie padać i kolorowe parasolki nie wystarczą to obsługa rozłoży dla Was markizę 😉

Idą w drugą stronę z Piazza Duomo wejdziemy na Via Etnea, czyli główną ulicę handlową, ciągnącą się na północ aż przez 3 kilometry. Oczywiście znajdziemy tam mnóstwo sklepów, barów i restauracji, ale zanim to zatrzymajcie się na kawę w Prestipino Cafe. Znajdziecie tam przeróżne słodkości, zaczynając od klasycznych sycylijskich cannoli, aż po babeczki z poziomkami czy kruszone ciasteczka z prażonymi migdałami. Pychota! Na same wspomnienie cieknie mi ślinka J To właśnie w Prestipino dostałam kawę z mlekiem bez laktozy! Jedyne takie miejsce na Sycylii, a przez miesiąc trochę ich odwiedziliśmy, więc wiemy co mówimy. Siedząc w Prestipino Cafe mamy też super widok na drugi najważniejszy plac w mieście – Piazza Universita, czyli plac uniwersytecki. Wokół placu jest piękna zabudowa w tym uniwersytet, a najlepszy widok to ten na kopułę kościoła Opactwa św. Agaty.

PS. Zajrzyjcie na dziedziniec znajdujący się na wprost uniwersytetu – znajdziecie tam zabytkowy Pałac San Guliano (Palazzo San Giuliano) z okazałymi schodami.

Po przejściu Piazza Universita mijamy po lewej stronie jeden z ważniejszych katańskich kościołów – Bazylika Kolegiacka (Basilica della Collegiata). Fasada tej bazyliki zachwyca barkowym przepychem.

A po kilku kolejnych krokach docieramy do Quattro Canti (4 rogi), czyli miejsca, w którym przecinają się dwie ulice (Via Etnea i Via Antonino di S. Giuliano) pod kątem 90 stopni tworząc cztery kanty (rogi). W świąteczne dni to miejsce jest przyozdobione i pięknie oświetlone.

Nie zapomnijcie również zajrzeć na popularną ulicę z zabytkowymi kościołami, czyli Via Crociferi. Dojdziecie tam idąc z głównego placu Piazza Duomo ulicą via Vittorio Emanuele II. Po prawej stronie zobaczycie plac i kościół św. Franciszka, tam należy skręcić w prawo na via Crociferi. W tej malowniczej uliczce zobaczycie kilka zabytkowych kościołów, a na jej końcu znajdziecie Villę Cerami.

Kolejny punktem, którego nie można przeoczyć jest Piazza Stesicoro i znajdujące się obok ruiny amfiteatru rzymskiego (Roman Amphitheater). Sam plac nie jest niczym wyjątkowym, zobaczycie tam pomnik Vincenzo Belliniego i zwykłe życie mieszkańców Katanii. Jednakże po drugiej stronie pomnika, pod poziomem drogi, jest widoczna część starożytnego amfiteatru rzymskiego pochodzącego z II w.n.e. Amfiteatr mocno ucierpiał w czasie trzęsienia ziemi w 1693r. i został odbudowany w XVII w. Przed pandemią COVID można go było za darmo zwiedzać, aktualnie niestety nie jest to możliwe. Mimo to warto podejść na plac Stesicoro i zobaczyć ruiny, które kiedyś mogły pomieścić nawet 15 tysięcy widzów i tym samym ustępowały jedynie rzymskiemu Koloseum!

Kierując się dalej na północ Via Etnea dojdziemy do zielonej oazy Katanii – ogrodów Belliniego. Znajdziecie tam dużo cienia i plątaninę alejek idealną na spacer lub.. całodniowe zwiedzanie z niemowlakiem J My tak zaczęliśmy zwiedzanie Katanii i może zbyt dużo czasu spędziliśmy w parku, ale było tam naprawdę bardzo przyjemnie i potrzebowaliśmy takiego luźniejszego dnia na rozkręcenie się w podróży. Park Bellinni jest idealny szczególnie jeśli chcecie się schować przed prażącym słońcem i wypić zmrożoną granitę, choć tę nie do końca polecamy, gdyż jest przeraźliwie słodka.

Ogrody Belliniego słynne są z zielonej, żywej układanki daty, która codziennie jest aktualizowana. Nad napisem, w górnej części ogrodów jest piękna altana i przy dobrej pogodzie widok na Etnę! To w tym miejscu właśnie pierwszy raz udało nam się zobaczyć wulkan J W parku jest też sporo okazów starych, olbrzymich drzew i duży plac zabaw dla dzieci oraz siłownia na świeżym powietrzu. Wejście do parku zdobi fontanna.

Natomiast będąc w tej okolicy koniecznie zaopatrzcie się w kultowych cukierniach Pasticceria Savia lub Pasticeria Spinella w sycylijski klasyk, czyli cannoli i katański przysmak – cycki św. Agaty. Skąd się wzięła nazwa tych białych kulek? Święta Agata była męczennicą, której obcięto pierś i  z tego powodu zmarła. Katańczycy na cześć patronki swojego miasta stworzyli słodkie babeczki, wyglądem przypominające kobiecą pierś i nazwali je Minne di Sant’Agata. W smaku przypominają nasze torty na zamówienie i są bardzo słodkie ze względu na masę cukrową. Z kolei cannoli to chrupiące rurki z kremem riccota, posypane pistacjami – pychota! Nie są tak słodkie, a krem rozpływa się w ustach. Można jeść bez końca!

Następne miejsce, które warto zobaczyć to dawny klasztor benedyktynów (Monastero dei Benedettini di San Nicolò l’Arena), w którym teraz mieści się uniwersytet. Wstęp jest darmowy, ale trzeba okazać ważny paszport covidowy by móc wejść. Pierwsze co nas zachwyciło to niezwykłe wnętrze – marmurowe kolumny oraz przepiękne sklepienia z malowidłami i ściany z płaskorzeźbami. Chcieliśmy też wejść na dziedziniec, który tryskał zielenią, ale był zamknięty (prawdopodobnie ze względu na powalone drzewo). Mimo to udało nam się nieco obejrzeć z tarasu widokowego na pierwszym piętrze.

Widok jest naprawdę ciekawy, szczególnie, że obok znajduje się kościół św. Mikołaja (Chiesa di San Nicolò l’Arena), a z klasztornego tarasu jego kopuła jest jak na wyciągniecie ręki.

PS. Na kopułę kościoła św. Mikołaja można wejść za opłatą 3 euro i podziwiać panoramę Katanii. Na tym punkcie widokowym również można zobaczyć górującą Etnę!

 

Innym miejsce wartym odwiedzenia jest Teatr Belliniego (Teatro Massimo Bellini) znajdujący się przy Piazza Vicenzo Bellini. Uważam, że teatr ma jedną z najpiękniejszych fasad katańskich budynków, a i sam plac jest również ciekawy, z niewielką fontanną na środku. Wnętrze teatru można zwiedzać, a w szczególności zachęcająco wygląda złote audytorium mogące pomieścić nawet 1200 osób. Tutaj odbywają się ważne spektakle operowe i koncerty.

PS. Po obu stronach teatru Belliniego znajdziecie uliczkę z klimatyczną bramą i zwisającą starą latarnią. Można zrobić tu fajne instagramowe zdjęcie 🙂

Ostatnim zabytkiem, który zobaczyliśmy jest jedna z dwóch głównych bram miasta – XVII-wieczna Porta Uzeda, prowadząca spod ogrodów Giardino Pacini wprost na Piazza del Duomo.

PS. W niedzielne przedpołudnie rozkłada się tutaj targ staroci. Warto mieć to na uwadze jeśli ktoś lubi takie targowiska.

Punkty, których nam nie udało się zobaczyć, ale warto je rozważyć:

  • Teatr antyczny (Teatro Romano di Catania) i Odeon (Roman Odeon) – pochodzące z II w.p. n.e. antyczne ruiny teatru i odeonu,
  • Zamek Ursino (Castello Ursino) – XIII – wieczny zamek z królewską kolekcją archeologiczną,
  • Porta Garibaldi – druga zabytkowa brama miasta, znajdująca się przy Piazza Palestro,
  • Ogród botaniczny (Orto Botanico Dell’Universita di Catania) – zobaczycie w nim okazy roślin tropikalnych, sukulentów i kaktusów, ale rodzimą sycylijską florę,
  • Plaża w Katanii – możecie wybrać się na publiczną Playa di Catania lub kierować się wzdłuż wybrzeża na południe by wybrać jedną z mniejszych, prywatnych plaż. Koniecznie z widokiem na Etnę!
  • ART & FUN District – nowoczesne miejsce z klimatycznymi knajpkami, muralami i dużą ilością roślin w dzielnicy San Berillo.

Wszystkie miejsca (te które udało nam się zwiedzić oraz te, które musimy nadrobić) zaznaczyłam na poniższej mapie Google’a. Mapę możecie zapisać i macie gotową ściągę na telefonie, która na pewno Wam się przyda w trakcie zwiedzania Katanii.

Na zakończenie parę słów odnośnie czystości miasta, gdyż ostatnio spotkałam się z kilkoma nieprzychylnymi opiniami na temat Katanii. Przeczytałam, że miasto jest brudne, na ulicach walają się śmieci, zabytki są zaniedbane i że w ogóle „brzydko i nie warto”. Skłoniło mnie to do głębszej refleksji na temat czystości miasta i nie do końca mogę się zgodzić z powyższymi stwierdzeniami. Owszem, są śmieci na ulicach, a niektóre zabytki wymagają renowacji, ale czy daleko szukać taki przykładów wokół nas, w naszych miejscach zamieszkania? Czy to ma świadczyć o tym, czy dane miasto warto odwiedzić? Moim zdaniem nie, gdyż jest o wiele więcej pozytywnych aspektów i wartości dodanej, niż jakieś śmieci, za które przecież to MY SAMI jesteśmy odpowiedzialni! Kolejna sprawa to to, na czym się skupiamy odwiedzając dane miejsce. My staramy się widzieć dobre rzeczy, a nie fokusować na złych, oczywiście jeśli nie wpływają znacząco na nasze odczucia. Z drugiej strony rozumiem też osoby wrażliwe, sami za tym nie przepadamy, jednakże po wizycie w Azji nasza tolerancja została mocno przesunięta i wiemy, że w innych częściach świata jest dużo gorzej, a mimo to przybywają tam miliony turystów rocznie (np. Bangkok w Tajlandii). Podsumowując, wydaje mi się, że wiele osób oczekuje, że „skoro to Włochy to będzie czysto i pięknie”, a na miejscu się rozczarowuje, bo zobaczyło leżące plastikowe butelki na głównym placu, nie mówiąc o bocznych ulicach, które zazwyczaj są mniej zadbane. Mimo to uważamy, że Katanię warto odwiedzić i wcale nie jest taka brudna! J Jeśli byliście w Katanii chętnie poznamy Wasze zdanie w tej kwestii, a jeśli dopiero się wybieracie koniecznie dajcie znać po powrocie! Miłego zwiedzania 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *