ŚLUB ZA GRANICĄ – HISTORIA NASZEGO ŚLUBU W DUBROWNIKU + INFORMACJE PRAKTYCZNE

To wyjątkowy post! Opowiadamy w nim bardzo prywatną historię naszego ślubu w Dubrowniku, który odbył się 28 czerwca 2018 roku. Dzielimy się najpiękniejszym dniem w naszym życiu, by pokazać Wam, że marzenia się spełnia! Żeby było Wam prościej opisujemy jak my to zorganizowaliśmy i ile nas to kosztowało. Mam nadzieję, że Was zainspirujemy!

  1. Skąd wziął się pomysł na ślub za granicą?
  2. Dlaczego Chorwacja? Dlaczego Dubrownik?
  3. Jak zorganizować ślub za granicą?
  4. Jak wyglądał nasz ślub w Dubrowniku?
  5. Jakie dokumenty potrzebne są do organizacji ślubu i jakie formalności trzeba załatwić w Polsce?
  6. Jakie formalności trzeba załatwić za granicą?
  7. Kiedy zacząć planowanie ślubu?
  8. Jak wybrać dobrą agencję ślubną?
  9. Jakie są orientacyjne koszty ślubu za granicą?
  10. Jak zorganizować transport i nocleg? Ile to kosztuje?

Skąd wziął się pomysł na ślub za granicą?

Od początku obydwoje czuliśmy dużą niechęć do standardowego wesela, w którym bylibyśmy główną atrakcją. Zupełnie nie mogliśmy wyobrazić sobie siebie w tej roli. Ja nigdy nie marzyłam o białej sukni, w której idę pod ołtarz, Robert nie chciał wesela, więc zaczęliśmy szukać alternatywy. Pomysł przyszedł bardzo spontanicznie, z pasji do podróżowania. Oglądaliśmy przepiękne zdjęcia par z zagranicznych ślubów i podjęliśmy decyzję, że to jest to czego chcemy! A potem naszedł czas na realizację marzeń 🙂

Dlaczego Chorwacja? Dlaczego Dubrownik?

Chcieliśmy by nasza uroczystość zaślubin była bardzo kameralna, tylko w najbliższym gronie rodziców i rodzeństwa. Ze względu na lęk rodziców przed lataniem samolotem musieliśmy wybrać miejsce, w które dojedziemy wszyscy samochodem i nie będzie to trwało kilka dni 😉 Od razu pomyśleliśmy: „albo Włochy albo Chorwacja”. Dlaczego wybraliśmy Chorwację? Po prostu była bliższa mojemu sercu. Byłam w Chorwacji z dziadkami w wieku 10 lat i do dziś wspominam te pierwsze zagraniczne wakacje. Później wróciłam do Chorwacji już jako dorosła osoba i ten wyjazd był dla mnie również wyjątkowy. Robert zaufał mi, mimo iż nigdy wcześniej nie był w Chorwacji. Jednakże by się przekonać w 100%, rok przed ślubem, pojechaliśmy na wspólne chorwackie wakacje. Tam upewniliśmy się, że podjęliśmy właściwą decyzję. Zaczęliśmy szukać w Internecie informacji o ślubach w Chorwacji i tak trafiliśmy na stronę agencji „IdoinDu”. Bardzo spodobały nam się zdjęcia z sesji w Dubrowniku i jednomyślnie stwierdziliśmy, że to jest najpiękniejsze miejsce na ślub w Chorwacji! Tak oto podjęliśmy jedną z najważniejszych decyzji w naszym życiu, która (mogę już powiedzieć po czasie) była wspaniałym wyborem!

Jak zorganizować ślub za granicą?

Jeśli znamy język urzędowy danego kraju lub mamy na miejscu osobę, która go zna i nam pomoże to wg mnie można podjąć się samodzielnej organizacji ślubu.

W sytuacji, gdy nie znamy języka urzędowego danego kraju, w którym chcemy zawrzeć związek małżeński, z pomocą przychodzą nam profesjonalne agencje zajmujące się organizacją ślubów. Z takiej formy skorzystaliśmy my i z czystym sumieniem mogę polecić każdemu wspomnianą już agencję IdoinDu Adriatic Weddings. Pani Paulina i Pani Daria tworzą niesamowity polski duet, który spełnia wszystkie ślubne pomysły nad Adriatykiem. Usługa organizacji ślubu jest kompleksowa, planowana od A do Z i dopasowywana indywidualnie do potrzeb każdej pary. Od miejsca ceremonii, przez parking dla busa w Dubrowniku (o który bardzo ciężko!), aż po odcień peonii w bukiecie! Z agencją z IdoinDu kontaktowaliśmy się głównie mailowo (ale też telefonicznie), aby ustalić podstawowe informacje jak: termin ślubu, liczbę gości, rodzaj ślubu (cywilny, kościelny, konkordatowy lub symboliczny), miejsce ślubu (plaża, wzgórze, taras, kościół, pałac, morze, park, ogród czy prywatna willa), rodzaj przyjęcia (wesele, bankiet, kolacja), miejsce przyjęcia, dekoracje (miejsca ślubu i przyjęcia), oprawę muzyczną ceremonii i przyjęcia, stylizację Panny Młodej i Pana Młodego, bukiet i butonierkę, usługi foto-video oraz inne usługi (wynajem samochodu, łodzi, rejsy, wycieczki itp.).

Jak wyglądał nasz ślub w Dubrowniku?

Po kilkunastu długich mailach z p. Pauliną z IdoinDu wybraliśmy termin ślubu na godzinę 16:00 dnia 27 czerwca 2018 roku (z możliwością zmiany na 28 czerwca – i tak też zdecydowaliśmy ostatecznie kilka dni przed ślubem). Ceremonia ślubu cywilnego odbyła się na prywatnym terenie, na wzgórzu przy kaplicy św. Urszuli z widokiem na Dubrownik i pobliską wyspę Lokrum.

Dekoracją była przede wszystkim pergola z żywymi kwiatami, a jej dopełnieniem stolik i eleganckie krzesła (wszystko wybierane na podstawie zdjęć – inspiracji z Pinteresta i Internetu).

Powiedzieliśmy sobie symboliczne „tak” przy akompaniamencie skrzypiec (repertuar klasyczny do wyboru + jeden utwór specjalny na nasze życzenie).

W ręce trzymałam bukiet zrobiony przez florystykę na wzór tego, który wybrałam również ze zdjęć – inspiracji.

Moją stylizację (upięcie włosów + makijaż) wykonała stylistka z jednego z dubrownickich salonów piękności (na podstawie zdjęć i dogadywania się po angielsku).

W trakcie ceremonii p. fotograf Julia upamiętniała wspaniałe chwile. Nie obyło się bez sesji w tym niesamowitym miejscu.

Po zakończeniu ceremoni i orzeźwiającym toaście udaliśmy się na sesję zdjęciową do Starego Miasta w Dubrowniku. Tam odkrywaliśmy piękne i nieznane nam dotąd zakątki perły Adriatyku.

Zwieńczeniem sesji był rejs łódką na wyspę Lokrum. Na łódce panowała bardzo swobodna atmosfera, co zresztą widać po zdjęciach 🙂

Dodam tylko, że zdjęcia były naprawdę mało pozowane. Poza delikatnymi uwagami wszystko odbywało się bardzo naturalnie, aż do takiego stopnia, że nie wiemy kiedy zostały zrobione niektóre zdjęcia! Efekt końcowy przerósł nasze oczekiwania, dlatego jeśli szukacie profesjonalnego fotografa z całego serca polecamy p. Julię, nie tylko na sesję w Chorwacji, ale na całym świecie!

Po intensywnych 3 godzinach sesji udaliśmy się do rodziców, którzy czekali na nas w Gradskiej Kavanie przy porcie (pod arkadami na zdjęciach). Tam zjedliśmy najlepszą zupę rybną w życiu! Potem wszyscy przeszliśmy spacerem do restauracji Victoria w Villi Orsula, gdzie czekał na nas zarezerwowany przez p. Paulinę stolik z przepięknym widokiem na Stare Miasto. Przy wyśmienitych daniach i lampce chorwackiego wina świętowaliśmy ten wyjątkowy dzień. NAJPIĘKNIEJSZY DZIEŃ W NASZYM ŻYCIU!

Jakie dokumenty potrzebne są do organizacji ślubu i jakie formalności trzeba załatwić w Polsce?

Aby złożyć wniosek o zawarcie związku małżeńskiego w Chorwacji potrzebowaliśmy:

  • skrócone akty urodzenia w wersji międzynarodowej,
  • zaświadczenia o braku przeszkód do zawarcia związku małżeńskiego za granicą,
  • kopię  naszych dowodów lub paszportów,
  • kopię dowodów lub paszportów naszych świadków.

Trzy miesiące przed ślubem złożyliśmy wniosek o wydanie skróconych aktów urodzenia i zaświadczeń w naszych lokalnych Urzędach Stanu Cywilnego. Po otrzymaniu dokumentów wysłaliśmy je mailowo do p. Pauliny w celu weryfikacji ich poprawności. Po akceptacji nadaliśmy wymienione dokumenty pocztą na wskazany adres. Przesyłka doszła bez problemu po kilku dniach. Na tym zakończyły się formalności, których musieliśmy dokonać przed ślubem.

Po ślubie otrzymaliśmy pocztą akt zawarcia związku małżeńskiego w Chorwacji wraz z tłumaczeniem, który złożyliśmy w naszym Urzędzie Stanu Cywilnego. Na jego podstawie wydano nam polski akt zawarcia związku małżeńskiego. Na tym zakończyliśmy wszystkie formalności.

W przypadku ślubu kościelnego lub konkordatowego odsyłam Was na stronę IdoinDu, gdzie w zakładce dokumenty dowiecie się co jest wymagane, aby zawrzeć taki ślub.

Jakie formalności trzeba załatwić za granicą?

Kilka dni przed ślubem zgłosiliśmy się do Urzędu Stanu Cywilnego w Dubrowniku. Tam potwierdzono naszą tożsamość oraz zweryfikowano i wprowadzono wszystkie niezbędne dane do wydania aktu zawarcia małżeństwa. Wtedy też musieliśmy podjąć decyzję, w którym konkretnie dniu odbędzie się ceremonia (tak jak pisałam wcześniej mieliśmy zarezerwowane dwa dni w razie niepogody). Podczas wizyty w urzędzie towarzyszyła nam p. Paulina z IdoinDu, która świetnie mówi po chorwacku, dlatego uniknęliśmy problemów w komunikacji językowej. Wszystko poszło bardzo sprawnie, bez żadnych stresów!

W trakcie samej ceremonii najpierw chorwacki urzędnik odczytywał poszczególne części przysięgi, które kolejno tłumacz przysięgły przekładał nam na język polski.

Uroczyście wyraziliśmy chęć zawarcia związku małżeńskiego i przyrzekliśmy sobie miłość. Oto część chorwackiej przysięgi wypowiadanej przez urzędnika:

„Istnieje przysłowie, które mówi, że mężczyzna i kobieta – każde z osobna – są tylko połówką jednej muszli, dopiero kiedy się połączą stanowią całość. Niech Wasze małżeństwo będzie trwałą muszlą miłości, równości i wzajemnego szacunku, niechaj w niej ciągle brzmi morze harmonii i zgody.”

W trakcie ceremonii jest też czas na powiedzenie własnych słów przysięgi.

Po założeniu obrączek następuje najbardziej formalna część ceremonii, czyli podpisanie dokumentów przez Państwa Młodych i świadków.

I na tym kończą się formalności, które trzeba załatwić za granicą! Moim zdaniem to naprawdę niewiele, dlatego jeśli marzycie o takim ślubie, to nie rezygnujcie z powodu formalności!

Kiedy zacząć planowanie ślubu?

Oczywiście im wcześniej tym lepiej, ale chcę Was uspokoić, że nie zawsze to musi być dużo wcześniej. My wpadliśmy na pomysł w kwietniu 2017 roku, a ślub odbył się w czerwcu 2018, czyli dokładnie rok i 3 miesiące! Całe planowanie było bardzo spokojne i przemyślane, z niczym nie musieliśmy się spieszyć. Może tak akurat się złożyło, że termin i miejsce, które wybraliśmy było wolne, ale jak widzicie nie trwało to długo 🙂 Dlatego jeśli zdecydujecie się nie zwlekajcie i od razu sprawdźcie wolne terminy – może okazać się, że Wasze marzenie spełni się szybciej niż zakładaliście, a jak nie to będziecie musieli poczekać tak jak czeka się w Polsce 😉

Jak wybrać dobrą agencję ślubną?

Przede wszystkim dokładnie sprawdzić stronę agencji. Na stronie powinny się znaleźć podstawowe informacje, czyli gdzie i w jaki sposób są organizowane śluby. Nie może też zabraknąć danych kontaktowych agencji i opisu, kto w niej pracuje. Dobrze jest by pojawiły się również misja czy wizja firmy. Dla mnie istotna też była prezentowana jakość – widząc strony mało profesjonalne od razu odrzucałam taką agencję.

Bardzo ważnym elementem są rekomendacje agencji. Te powinny się znaleźć na stronie internetowej, ale również warto zajrzeć do portali społecznościowych jak Facebook czy Instagram. Tam, w specjalnie przygotowanych zakładkach możecie znaleźć opinie różnych osób, które korzystały z usług danej agencji. Można nawet pokusić się o prywatną wiadomość do osoby wystawiającej recenzje, aby sprawdzić czy rzeczywiście jest taka jak oficjalnie napisana.

Zajrzyjcie też koniecznie do galerii zdjęć na stronie agencji. Tam można bardzo wiele zobaczyć – jak wyglądały śluby innych par, ale także jakie zdjęcia wykonują współpracujący z agencją fotografowie czy choćby jakie dekoracje, dodatki oraz inne usługi są możliwe do zrealizowania przez daną agencję.

Ostatnim elementem, który nie jest konieczny, ale ja zachęcam do takiej weryfikacji, jest kontakt z ambasadą Polski. Wysłanie maila nic nas nie kosztuje, a w ten sposób możemy sprawdzić czy agencja jest im znana. W naszym przypadku dostaliśmy bardzo pozytywne rekomendacje, co jeszcze bardziej utwierdziło nas w wyborze agencji. Dzięki temu również nie musieliśmy już sprawdzać na zagranicznych, rządowych stronach czy firma jest prawdziwa i legalnie funkcjonuje w obcym kraju!

Napiszcie maila lub zadzwońcie do agencji, z którą chcecie zacząć współpracę, żeby sprawdzić jaki poziom obsługi reprezentuje. Dla mnie to było bardzo ważne czy będziemy nadawać na tych samych falach, czy poza suchymi informacjami otrzymamy też ludzkie zrozumienie i wsparcie, które jest nieocenione w stresowych sytuacjach.. W końcu to jedyny taki dzień w życiu i musi być dokładnie taki jak Wy chcecie!

Jakie są orientacyjne koszty ślubu za granicą?

Wiem, że koszty to zawsze bardzo interesujący temat, dlatego uchylę Wam rąbka tajemnicy. Głównie dlatego, że przypuszczalnie myślicie, że taki ślub pewnie kosztuje dużo więcej niż w Polsce – nic bardziej mylnego!

Ale zanim to, musicie wiedzieć po pierwsze, że ślub był w 2018 roku, a ceny z roku na rok się zmieniają.

Po drugie każdy ma indywidualną wycenę ślubu, która w przypadku naszej agencji była zupełnie darmowa! Czyli agencja IdoinDu wyliczyła nam ile to będzie kosztować i mogliśmy się wycofać (bez żadnych kar, kosztów itp.), jeśli np. stwierdzilibyśmy, że to za dużo i nie mamy możliwości. Uprzedzam, bo nie wiem jak inne agencje działają – zawsze trzeba o to wcześniej dopytać!

Trzecia sprawa to, że każdy element jest liczony osobno, czyli chcecie na plaży to będzie inna cena niż na wzgórzu czy w kościele, chcecie wesele na 120 osób to będzie inna cena niż kameralna uroczystość jaką my mieliśmy itd. Miejcie to na uwadze, że każdy składnik jest wyliczany indywidualnie! Tak samo prowizja, która pewnie jest dużo wyższa przy organizacji większego przedsięwzięcia niż nasz skromny ślub 😉

Podaję Wam orientacyjne ceny za poszczególne grupy kosztowe na podstawie naszego ślubu:

  • Koszty administracyjno-urzędowe – ok. 900 euro
  • Koszty rezerwacji i przygotowania miejsca ceremonii – ok. 400 euro
  • Koszty dekoracji miejsca ceremonii – ok. 150 euro
  • Koszty oprawy muzycznej ceremonii – ok. 150 euro
  • Koszty kwiatów – ok. 100 euro
  • Koszty stylizacji Panny Młodej (fryzura + makijaż) – ok. 100 euro
  • Koszty fotografa (ceremonia + sesja) – ok. 400 euro
  • Koszty dodatkowe, np. wynajem samochodu, rejs łodzią – ok. 120 euro
  • Koszty obsługi agencji ślubnej – ok. 600 euro

Suma kosztów: ok. 2920 euro (co w 2018 roku dawało kwotę ok. 12 500 zł).

Czy to dużo? Chętnie dowiem się co sądzicie o tej kwocie, szczególnie zestawiając ją z polskimi cenami ślubów i wesel! 🙂

Dodam tylko, że nie są tutaj uwzględnione koszty konsumpcji na kolacji ślubnej, a także transportu i noclegu, który organizowaliśmy sami.

Jak zorganizować transport i nocleg? Ile to kosztuje?

Zacznijmy od tego, że wyjazd ślubny zaplanowaliśmy na dwa tygodnie. Stwierdziliśmy, że skoro już jedziemy taki kawałek drogi to przy okazji będą to wakacje dla nas i rodziców. Potrzebowaliśmy transport dla 7 osób. Rozważaliśmy jazdę na 3 samochody (kierowców mieliśmy 5 do dyspozycji), ale ostatecznie uznaliśmy, że pojedziemy wszyscy jednym środkiem transportu, a konkretnie 8-osobowym busem marki OPEL VIVARO w wersji long. Na rynku jest mnóstwo firm wynajmujących takie busy. Warto go wcześniej zarezerwować, bo chętnych w sezonie nie brakuje! Podpisujecie umowę najmu, otrzymujecie dokumenty samochodu i możecie ruszać w drogę. Pamiętajcie tylko, żeby samochód miał ubezpieczenie AC!

Przy dwu-tygodniowym wynajmie płaciliśmy 140 zł/dzień. Średnie spalanie busa wynosiło 8 litrów benzyny na 100 km. Bus był na tyle duży, że zmieściły się nasze wszystkie bagaże razem z długą suknią ślubną, która leżała na tylnej desce 🙂 Nie będę Wam podawać ile płaciliśmy za winiety, bo te ceny pewnie się zmieniły i można je łatwo znaleźć w Internecie.

Takie rozwiązanie daje ogromną swobodę (postoje, zwiedzanie), a dodatkowo w przeliczeniu na osobę wychodzi o wiele taniej niż jazda 3 osobówkami.

Jeśli chodzi o nocleg szukaliśmy niezależnego domu, koniecznie z 3 sypialniami, tak by wszyscy czuli się komfortowo. Bardzo istotna była lokalizacja – blisko Dubrownika, ale w jakimś spokojnym miejscu, z ogrodem i miejscem na zaparkowanie busa. Tak znaleźliśmy na booking.com villę Holiday Home Dubrovnik with sea view I. Koszt wynajmu na tydzień wyniósł nas ok. 6 000 zł za cały dom.

Domek był idealny, dokładnie taki jak na zdjęciach, albo nawet lepszy! Właściciel okazał się przesympatycznym człowiekiem, wszystko nam pokazał i polecił fajną lokalną knajpkę. W domku czekały na nas w prezencie jego domowe wyroby (pyszne nalewki) i upominek powitalny od agencji IdoinDu, co było bardzo miłym gestem!

Lokalizacja była strzałem w dziesiątkę! Domek znajdował się w Placie, na wzgórzu z widokiem na Adriatyk, a do plaży mieliśmy dosłownie kilka minut schodkami w dół.

Nie spodziewaliśmy się, że taka niewielka miejscowość jak Plat, będzie skrywać taki skarb! Ucho igielne na plaży skradło nasze serca i przychodziliśmy pod nie codziennie posłuchać szumu obijających się fal.

Bardzo miło było powspominać ten cudowny czas! Dziękuję, że wytrwaliście do końca posta 😉 Myślę, że wyczerpałam temat ślubu za granicą w naszym wykonaniu, ale jeśli mielibyście jakieś dodatkowe pytania lub coś jest dla Was niezrozumiałe to śmiało piszcie w komentarzu albo wiadomości prywatnej!

*wszystkie zdjęcia z ceremonii i ślubu są własnością prywatną, aby ich używać wymagana jest zgoda ich właściciela.

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *