SPLIT W PIGUŁCE – CO WARTO ZOBACZYĆ W JEDEN DZIEŃ, INFORMACJE PRAKTYCZNE

Split to jedna z najpopularniejszych chorwackich destynacji! Przyciąga turystów zabytkowym Starym Miastem, które tworzy obszar ruin Pałacu Dioklecjana. Ale to nie wszystko co można zobaczyć we Splicie. Zajrzyjcie do naszego przewodnika by dowiedzieć się co ciekawego zwiedzić mając choćby jeden dzień. Split to trochę taki chorwacki klasyk 🙂 Myślę, że każdy powinien go odwiedzić!

Split to drugie co do wielkości miasto Chorwacji i jednocześnie stolica regionu Dalmacji. Miasto położone jest na półwyspie, u brzegów Adriatyku. Jest ważnym ośrodkiem przemysłowym i komunikacyjnym. Stąd popłyniecie na wiele chorwackich wysp czy do Włoch. Przyjazd do Splitu zapewne ułatwi Wam znajdujące się niedaleko międzynarodowe lotnisko. W około 3-4 godziny przylecicie tu z Polski. Pogoda dopisuje od wczesnej wiosny do późnej jesieni. To jak, kupujecie bilety? 😉 Jeśli zdecydujecie się na zwiedzanie tego starożytnego miasta koniecznie zaplanujcie spacer przez atrakcje turystyczne zaznaczone na poniższej mapie.

Atrakcje turystyczne:

Informacje praktyczne:

Nasze zwiedzanie zaczęliśmy od północy, a dokładnie przy rzeźbie biskupa Grzegorza z Ninu, który walczył o wprowadzenie języka chorwackiego do liturgii katolickiej. Dziś jego pomnik jest chętnie odwiedzany przez turystów liczących na szczęście, które ma im przynieść dotknięcie dużego palca u stopy biskupa. Wierzyć w to czy nie, statua jest sporych rozmiarów i może robić wrażenie.

My zdecydowaliśmy się na początek trasy w tym miejscu, ze względu na znajdująca się poniżej Złotą Bramę. To jedna z najlepiej zachowanych czterech bram wyznaczających granice – wejścia do Pałacu Dioklecjana.

Kolejną, bardzo dobrze zachowaną bramą jest Srebrna Brama. W jej sąsiedztwie jest też sporo innych, zabytkowych części Pałacu.

Jednakże najbardziej spodobała nam się Żelazna Brama, która swoim imponującym rozmiarem przyciąga już z daleka. Z niej wyjdziemy na plac Narodni Trg, o którym przeczytacie niżej.

Ostatnia – Brama Brązowa – jest niestety najgorzej zachowana, a poszczególne jej elementy możemy próbować dostrzec wchodzą od strony promenady.

Przejdźmy do najważniejszego zabytku Splitu jakim jest cały obręb Pałacu Dioklecjana. Mimo iż zaznaczyłam na mapie taki punkt, musicie wiedzieć, że dawny Pałac zajmował obszar wewnątrz wymienionych czterech bram. Zatem nie można go jednoznacznie wyznaczyć punktem, a spacerując po Starym Mieście w Splicie tak naprawdę przechadzamy się poszczególnymi korytarzami i komnatami Pałacu!

Zatem dlaczego wyznaczyłam konkretny punkt? Ponieważ ten punkt uważa się za najistotniejsze miejsce w Pałacu. Jest nim plac Perystyl, na którym kiedyś przemawiał cesarz. Aktualnie to jedna z najbardziej obleganych atrakcji Splitu! Punkt centralny, do którego zmierza każdy turysta by na chwilę przysiąść na słynnych schodach, posłuchać muzyki na żywo i napić się kawy z kultowej kawiarni Lvxor.

Będąc na placu Perystyl zobaczymy również sąsiadującą z nim Katedrę św. Dujma z przepiękną dzwonnicą. Wejście do katedry i na dzwonnicę jest płatne. Dla spragnionych panoramicznych widoków na miasto warto to rozważyć. My odpuściliśmy tę atrakcję zostawiając ją jako powód do powrotu w przyszłości 🙂

Kupując bilet do katedry trzeba też podjąć decyzję czy nie chcemy też zwiedzić podziemi Pałacu i świątyni św. Jowisza. Wejście do podziemi znajduje się przy placu Perystyl, a wchodząc w wąską uliczkę na wprost Katedry dotrzemy do Baptysterium, czyli inaczej Świątyni Jowisza. Jej charakterystycznym elementem jest znajdujący się przed wejściem posąg sfinksa z obciętą głową.

Z boku Świątyni Jowisza jest najwęższa (i prawdopodobnie najkrótsza!) uliczka w Splicie. Na szerokość mieści się tam tylko jedna osoba 🙂

Ostatnią częścią Pałacu, którą trzeba zobaczyć jest Westybul. To okrągłe, wysokie pomieszczenie z bardzo dobrą akustyką. Tam niejednokrotnie możemy trafić na koncerty śpiewaków lub występy  muzykantów. Dolna część jest bezpłatna dla zwiedzających (wejdziemy tam prosto z Perystylu), natomiast wejście na górną część (taras widokowy) jest płatne.

Poza obszarem ruin Pałacu Dioklecjana Split ma do zaoferowania jeszcze kilka innych, ciekawych miejsc godnych Waszego odwiedzenia. Jednym z nich jest wspomniany już plac Narodni Trg nazywany również piazza. Tutaj usiądziecie w jednej z klimatycznych restauracji czy kawiarni, z których możecie podziwiać widok na zabytkową Żelazną Bramę i przepiękną dzwonnicę kościoła św. Dujma.

Narodni Trg to miejsce spotkań mieszkańców Splitu, z którego możemy wejść do jednej z kilkunastu uliczek odchodzących w różnych kierunkach. Polecamy pobłądzić w sąsiednich uliczkach, gdyż mają one uroczy, staromiejski klimat.

Jeśli z piazza udacie się uliczkami w kierunku zachodnim to z pewnością dojdziecie do największej ulicy handlowej w Splicie, czyli ulicy Marmontova. Tam zrobicie zakupy w znanych sieciówkach albo na jednym z kilku lokalnych kramów.

Marmontova jest miejscem odwiedzin turystów nie tylko ze względu na sklepy, ale również na nietypową instalację zamontowaną przy deptaku. To Fontanna Pirja przedstawiająca zaciśnięty kciuk, z którego wypływa woda do lejka. To taka polska „figa z makiem i tabakiem”, czyli symbol niezależności rozumianej na różne sposoby. Może to też oznaczać szyderczy gest oznajmiający, że czegoś nie zrobimy. W tym konkretnym przypadku mówi się, że rzeźba symbolizuje przytyk w stronę Zagrzebia. Obydwa miasta rywalizują ze sobą na arenie krajowej, przy czym Split w ostatnich latach bardzo mocno dorównuje gospodarczo stolicy Chorwacji.

Opisując atrakcje turystyczne w Splicie nie można pominąć jednego z najlepiej zachowanych miejsc jakim jest Fruit Square, czyli Voćni Trg. To dawny ryneczek, na którym sprzedawano owoce. Dziś z owocowych kramów nic nie pozostało, ale za to możemy podziwiać zabytkowe kamienice i okazałą wieżę wenecką. Plac nie jest tak duży jak Narodni Trg, ale naszym zdaniem dużo bardziej klimatyczny i jeśli mielibyśmy wybierać gdzie spędzić przerwę kawową to z pewnością byłby to Fruit Square.

Z Fruit Square możemy wyjść bezpośrednio na główną promenadę w Splicie, czyli Rivę. To zdecydowanie najbardziej reprezentacyjne miejsce, gdzie możemy spacerować nadmorskim deptakiem w otoczeniu palm. Rząd restauracji ciągnący się wzdłuż promenady oraz straganiki z pamiątkami to charakterystyczny element Rivy.

Mnóstwo ludzi spaceruje tam o każdej porze dnia, ale szczególnie tłumnie jest popołudniu i wieczorem. Mimo to udało nam się znaleźć ustronne miejsce i zrobić pamiątkowe zdjęcie o zachodzie słońca.

Na zdjęciu widać zabytkowy kościół św. Franciszka i skwer znajdujący się przed nim. Po prawej stronie jest również trochę schowany plac Republike, do którego zajrzeliśmy na krótką chwilę.

Tutaj zastał nas zmrok i zakończyliśmy zwiedzanie wymienionych atrakcji. Udaliśmy się na zasłużony posiłek do upatrzonej wcześniej restauracji.

Informacje praktyczne

Parkowanie w Splicie jest bardzo proste! Początkowo może się wydawać, że miasto jest duże i trudno będzie znaleźć coś wolnego, jednakże nam udało się bez problemu zaparkować na publicznym miejskim parkingu i to kilka minut pieszo od Złotej Bramy. Miasto podzielone jest na strefy parkingowe i konieczna jest opłata w parkometrze adekwatna do danej strefy. Wszystko jest klarownie opisane na parkometrze, a wydruk należy umieścić za szybą w razie kontroli. Z naszego doświadczenia parkowanie na miejskim parkingu jest znacznie tańsze od parkingów prywatnych (nawet opłata za dobę), dlatego polecamy tę opcję. Pod tym linkiem https://www.splitparking.hr/parkiralista znajdziecie listę miejsc parkingowych w Splicie, a pod tym linkiem https://www.splitparking.hr/cijene/ulicna-parkiralista ceny za poszczególne miejsca parkingowe. Śmiało korzystajcie!

W trakcie naszej jednodniowej wycieczki do Splitu udało nam się sprawdzić jedną z polecanych restauracji – Posejdon. Serwowane jedzenie jest bardzo dobre, a niesamowite usytuowanie stolików w Żelaznej Bramie daje jej niebywały atut. Koniecznie skosztujcie tam lokalnej sałatki z ośmiornicy – jest pyszna!

Posejdon to nie jedyna knajpa, którą sprawdziliśmy w Splicie bowiem w drodze powrotnej z wyspy Hvar zatrzymaliśmy się na obiad w Ćiri Biri Bela. Ta fikuśna i nic nie mówiąca nam nazwa lokalu zainteresowała nas od samego początku. Jak się później okazało to po prostu tytuł jednej z dalmatyńskich chwytliwych piosenek, które zna każde chorwackie dziecko i dorosły 🙂 Jakże trafna okazała się nazwa restauracji, gdyż po zjedzeniu nowoczesnego, lekkiego i przepysznego posiłku mieliśmy ochotę polecić ją każdemu. Nie znajdziecie tam tradycyjnych cevapcici czy smażonego mięsa. Są za to ogromne sałatki, tarty i niesamowicie orzeźwiające lemoniady. Oczywiście na tym nie kończy się menu, dlatego zachęcamy żebyście sami przekonali się do tego innowatorskiego pomysłu. Bowiem Ćiri Biri Bela to nie tylko restauracja ale cały koncept miejsca, gdzie znajdziecie również sklep i miejsca noclegowe. Z całego serca polecamy!

Split to ogromny hub transportowy, zarówno pasażerski jaki i handlowy. Stąd popłyniecie promem na wiele chorwackich wysp razem z Waszym samochodem 😉 To bardzo wygodna opcja i przede wszystkim banalna logistycznie. Port znajduje się zaraz przy Rivie i Starym Mieście, a oznakowanie w mieście jest bardzo dobre, więc nie ma możliwości żeby tam nie trafić.

Głównym armatorem floty jest firma Jadrolinija, a wszystkie informacje o połączeniach i cenach znajdziecie na jej stronie https://www.jadrolinija.hr/.

Bilety najlepiej kupić przez aplikację Jadroliniji,  którą ściągniecie bezpłatnie na telefon. Po wybraniu terminu, trasy (port wyjściowy i docelowy), określeniu liczby pasażerów, rodzaju pojazdu (jeśli chcemy przeprawić się z samochodem) i uiszczeniu opłaty otrzymujemy kod uprawniający nas do wjazdu na prom. Stawiamy się w porcie odpowiednio wcześniej, czyli zazwyczaj godzinę przed planowanym odpłynięciem. To bardzo ważne, gdyż o wjeździe na prom decyduje miejsce w kolejce, a nie wykupiony bilet na daną godzinę! Zatem jeśli będzie zbyt wielu chętnych na dany prom i nie zmieścimy się to będziemy zmuszeni czekać na kolejny. Wjeżdżamy do odpowiedniego miejsca zgodnie z oznakowaniem w porcie i czekamy w kolejce na wjazd na statek. Przed samym wjazdem na prom pokazujemy otrzymany kod pracownikowi Jadroliniji. Parkujemy samochód na promie i udajemy się w poszukiwaniu miejsca, w którym spędzimy czas przeprawy 🙂

Co ważne, na promie nie wolno siedzieć w samochodzie podczas rejsu!

Na promie jest kawiarnia, w której możemy kupić gorące napoje czy przekąski. Jest także taras widokowy, który bardzo polecamy, jednakże przy dużym upale podróż tam może być męcząca i warto rozważyć odpoczynek w klimatyzowanej sali.

Prom nie buja mocno, odczuwalny jest jedynie delikatny ruch, dlatego jest to bardzo komfortowa podróż nawet dla osób mających chorobę lokomocyjną. Po drodze możemy podziwiać piękne widoki na mijane wyspy i morze.

Po przypłynięciu do portu docelowego prom jest otwierany, a wszyscy pasażerowie wyjeżdżają zgodnie z kolejnością zaparkowanych aut. To naprawdę bardzo wygodna i miła forma podróżowania dlatego z przyjemnością będziemy z niej korzystać w przyszłości 🙂

Jeśli jeszcze zastanawiacie się czy warto wybrać się do Splitu zajrzyjcie na nasz profil na Instagramie klikając w poniższe logo.

Tam znajdziecie nie tylko posty z tego zabytkowego miasta, ale również szczegółową relację zapisaną w wyróżnionych stories. Naszym zdaniem Split trzeba odwiedzić choćby raz by samemu zobaczyć to popularne, turystyczne miasto Dalmacji. Nie udało nam się zwiedzić wszystkiego, ale wymienione wyżej atrakcje to esencja Splitu. Kiedyś wrócimy by dopełnić zwiedzanie i uzupełnimy pigułkę w dodatkowe składniki. Jeśli macie jakieś pytania dajcie znać  w komentarzach lub wiadomości prywatnej! Życzymy udanej podróży 🙂

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *