TROGIR – CO ZWIEDZIĆ, GDZIE SIĘ ZATRZYMAĆ?

W tym poście przeczytacie o najbardziej urokliwym miasteczku, które udało nam się zobaczyć podczas tegorocznej, trzytygodniowej podróży po Chorwacji. Trogir jest po prostu przepiękny i będziemy go polecać jako numer jeden w północnej Dalmacji! Jego klimatyczne, wąskie uliczki przypominają włoskie miasteczka, a wyśmienita kuchnia sprawia, że chce się tam wracać co wieczór. Tradycyjnie zerknijcie na poniższą mapę planując zwiedzanie, choć jeśli macie nieograniczony czas polecam nieśpieszne zwiedzanie i odkrywanie niezwykłych miejsc krok po kroku.

Spis treści:

Atrakcje Trogiru

Restauracje w Trogirze

Okolica Trogiru

Nocleg w Trogirze

Atrakcje Trogiru

Trogir nie jest miastem, które jedziemy zwiedzać by odhaczać kolejne zabytki. Tam przyjeżdża się by poczuć wyjątkową atmosferę Starego Miasta, które znajduje się na niewielkiej wyspie połączonej mostem z kontynentem. O wyjątkowości trogirskiej starówki świadczy ilość turystów przybywających tu rok w rok, a przede wszystkim fakt, że została ona wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Jeśli tak jak my macie przeznaczony tylko jeden dzień na zwiedzanie proponuję zacząć od wejścia przez Bramę Północną.

Za jej murem znajduje się niewielki plac, którym dojdziemy do tajemniczego zaułku. Ten widok sprawił, że już „na dzień dobry” wiedzieliśmy, że przepadliśmy. Trogir zauroczył nas maksymalnie! Spójrzcie, czy to jeszcze Chorwacja czy już Włochy?

Dalej udaliśmy się w stronę najważniejszego zabytku Trogiru – katedry św. Wawrzyńca. Charakterystyczna dzwonnica znajdująca się przy katedrze ma 47 metrów wysokości i jest widoczna z każdego miejsca w mieście!

Zdecydowaliśmy się na zwiedzanie. Bilet do katedry kupiliśmy w cenie 25 kun od osoby. Najpierw weszliśmy na dzwonnicę pokonując kilkadziesiąt stromych schodów. Widoki zachwycają już w połowie drogi na wieżę, a ogromne witraże katedry zdobią jej mury.

Na szczycie czeka na nas cudowna panorama na całą okolicę. Jedynym mankamentem są tutaj siatki, ale wiadomo, że pełnią one funkcję bezpieczeństwa. Mimo to, można rozkoszować się widokami i uchwycić wspaniałe kadry od góry. Uwielbiamy tę perspektywę, a że w Trogirze nie można latać dronem (bliskość lotniska w Splicie), tym bardziej cieszyły nas takie widoki! To też świetne miejsce dla fanów lotnictwa, gdyż trasa lądowania samolotów biegnie tuż obok Trogiru i można tam ustrzelić naprawdę „bliskie” ujęcia skrzydlatych maszyn.

Po zejściu z dzwonnicy udaliśmy się na zwiedzanie katedry. Już samo wejście robi ogromne wrażenie! Marmurowy portal w stylu romańskim ozdobiony jest reliefami i rzeźbami, w tym św. Wawrzyńca. Sama katedra jest trójnawowa, a na uwagę zasługuje szczególnie kaplica św. Jana z kolebkowym sklepieniem. Pośrodku kaplicy stoi sarkofag patrona miasta z czerwonego marmuru. Co ciekawe, katedrę budowano na przestrzeni czterech wieków i łączy ona aż trzy style: romański, gotycki i renesansowy. Naszym zdaniem ten zabytek warto zwiedzić będąc w Trogirze, szczególnie, że cena za bilet jest naprawdę uczciwa.

Katedra znajduje się przy głównym placu w Trogirze – placu Jana Pawła II. To jedno z najpiękniejszych miejsc na starówce. Warto tam się zatrzymać na dłuższą chwilę, gdyż wkoło są same imponujące, zabytkowe budynki.

Poza główną katedrą w Trogirze jest jeszcze kilka innych, zabytkowych kościołów. Niestety nie starczyło nam czasu by do nich zajrzeć, ale już sam widok z zewnątrz jest przyjemny dla oka. Szczególnie ładnie prezentuje się kościół św. Jana Chrzciciela zlokalizowany naprzeciwko parku Zudika.

Jednakże najbardziej rozpoznawalny jest kościół św. Dominika znajdujący się tuż przy promenadzie. Zapewne nie raz widzieliście takie pocztówkowe zdjęcie z Trogiru. Trzeba przyznać, że doskonale oddaje ono klimat nadmorskiej Rivy!

Sama Riva, czyli nadmorska promenada, jest miejscem gdzie przespacerujecie się wzdłuż przycumowanych statków i jachtów, ale nie byle jakich! Tam parkują najdroższe i najbardziej pokazowe jednostki pływające. Z drugiej strony mamy otoczenie sztucznie zasadzonych palm i trawników z wykwintnymi restauracjami w tle.

Na końcu deptaka z pewnością przykuje Waszą uwagę twierdza Kamerlengo. To niewielki, zamek warowny wybudowany w XV wieku przez Wenecjan. Twierdza wygląda bardzo okazale z zewnątrz, natomiast nie mieliśmy okazji zobaczyć jej wewnątrz. Wejście kosztuje 25 kun, a opinie są raczej nieprzychylne, gdyż w środku ponoć nie ma nic do oglądania. Jednakże widoki z góry baszty na Trogir wnioskując po zdjęciach są atrakcyjne. Czy warte pieniędzy? Następnym razem sprawdzimy i zaktualizujemy ten wpis 🙂

Do Rivy można wejść ze Starego Miasta kilkoma dobrze zachowanymi bramami i innymi mniejszymi uliczkami. Z kolei jeśli chcemy dostać się do trogirskiej Mariny musimy przejść przez zwodzony most Ciovski (również dla ruchu samochodowego), z którego roztaczają się piękne widoki, szczególnie w nocy.

Marina w Trogirze jest imponująca, przypływa tu mnóstwo statków, jachtów i żaglówek. Widać, że miasteczko cieszy się dużą popularnością wśród żeglarzy. My udaliśmy się do portu pooglądać przycumowane jednostki, ale też zobaczyć panoramę Trogiru od strony morza. Z tego miejsca można zrobić ciekawe zdjęcia z promenadą w tle, ale także zwiedzić inną, dużo spokojniejszą część miasteczka. Wejście jest bezpłatne.

Restauracje w Trogirze

W Trogirze znajdziecie mnóstwo restauracji, knajpek, barów czy kawiarni. Praktycznie na każdym kroku można gdzieś usiąść. Jak zatem wybrać dobrą restaurację? My zazwyczaj kierujemy się opiniami na Tripadvisor i tak było tym razem. Zależało nam by serwowano lokalną kuchnię, a Konoba Queen Teuta (https://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g303838-d4501261-Reviews-Restaurant_Queen_Teuta-Trogir_Split_Dalmatia_County_Dalmatia.html) zajmuje w tej kategorii drugą pozycję. Samo miejsce również nas urzekło – zadbany ogród, subtelny ale nie sztywny klimat i spory wybór chorwackich dań. A do tego znakomita obsługa, częściowo również po polsku 😉 Jedzenie było znakomite, pierwszy raz spróbowaliśmy czarnego risotto – smakowało genialnie. Jednym słowem polecamy!

Drugim miejscem, które chcemy Wam gorąco polecić jest cukiernia Dovani. Kupicie tam zarówno lody, desery, ale przede wszystkim skosztujecie tradycyjnych trogirskich rafioli! To przepyszne, kruche ciasteczka z nadzieniem migdałowym, które wyglądem przypominają pierożki. W Dovani wytwarzane są według tradycyjnej, starej receptury rodziny trogirskiej. Koniecznie sprawdźcie ich smak!

Okolica Trogiru

Trogir bez dwóch zdań jest wart odwiedzenia, ale co jeszcze możemy zobaczyć będąc w jego okolicy? Gdzie wybrać się na plażowanie? Oto kilka miejsc, które sprawdziliśmy w trakcie naszego pobytu.

Old Trogir

To przepiękna, błękitna laguna znajdująca się w połowie drogi między Primosten, a Trogirem. Na mapie Googla jest oznaczona jako Old Trogir Beach i dojazd do niej prowadzi przez miejscowość Sevid. Jednakże jest jeden problem, który uniemożliwił nam plażowanie w tej lagunie. To droga prowadząca do plaży, która jest mocno wyboista, stroma i kamienista. Niestety bez napędu 4×4, z pełnym obładowaniem samochodu naszymi bagażami na miesiąc i tym samym brakiem możliwości zostawienia go gdzieś w polu, musieliśmy podjąć trudną decyzję i zawrócić. Jednakże jeśli macie możliwości podróżowania takimi drogami to wybierzcie się tam, bo widoki są po prostu obłędne!

Sevid

W związku z tym, że musieliśmy zrezygnować z plażowania w lagunie, udaliśmy się do sąsiedniej miejscowości Sevid. Tam już bez problemu można się poruszać, wszędzie jest asfalt. Ale uważajcie bo uliczki w tej wiosce są niesamowicie wąskie i kręte. Sevid to taki trochę „koniec świata”, ale nawet tam można spotkać rodaków 😉 Plażować możemy albo tradycyjnie na żwirkowej plaży albo na betonowych płytach. Wybraliśmy drugą opcję, gdyż jednocześnie zapewniała przyjemny cień. Woda była bardzo czysta, a dno bez jeżowców dlatego można było swobodnie korzystać z uroków Adriatyku. Co więcej, w Sevid można wypożyczyć różne sprzęty wodne, np. skuterki, więc nie powinniście się tam nudzić.

Okrug Gornji

To mała, turystyczna miejscowość na wyspie Ciovo. Wybraliśmy się tam na przedpołudniowy spacer by poznać okolicę. Niestety w trakcie złapała nas ulewa i trafiliśmy do kawiarni Bobis, którą polecamy ze względu na duży wybór łakoci i świeżo parzoną kawę.

Samej miejscowości nie zwiedziliśmy zbyt dokładnie, ale to głównie kwatery noclegowe, kilka sklepów i plaża. Zresztą podobnie jak pozostałe miejscowości na wyspie Ciovo, jednakże Okrug Gornji jest zdecydowanie największą z nich.

Arbanija

W niej zatrzymaliśmy się na nocleg, o czym dokładnie przeczytacie niżej. Miejscowość jest malutka, a jej głównym punktem jest kościół św. Krzyża. Obok znajduje się kawiarnia, kilka restauracji i plaża, a naprzeciwko supermarket Tommy. Co ciekawe, z plaży możemy obserwować lądujące i startujące samoloty na lotnisku w Splicie znajdującym się dosłownie na wprost Arbaniji. To nie lada gratka dla fanów lotnictwa!

Nocleg w Trogirze

W okolicy Trogiru znajdziecie sporo mniejszych miejscowości, które często pełnią rolę bazy wypadowej do miasteczka. To bardzo dobre rozwiązanie gdyż sam Trogir jest drogim miejscem noclegowym i zapewne mniej spokojnym. My zdecydowaliśmy się na nocleg w malutkiej miejscowości Arbanija znajdującej się na wyspie Ciovo.

Wyspa Ciovo jest połączona z lądem darmowym mostem, dlatego bez problemu można przemieszczać się w tą i z powrotem. To dobra lokalizacja na odpoczynek i plażowanie. Praktycznie każda miejscowość dysponuje żwirkową plażą. Bez problemu zaopatrzycie się również w najpotrzebniejsze artykuły w lokalnych sklepikach spożywczych, a jeśli będziecie mieć ochotę to w kilkanaście minut dojedziecie do Trogiru.

Wybór padł akurat na tę miejscowość, gdyż w niej znajdują się mobile homes, czyli domki mobilne. Po kilku noclegach w apartamentach, pokojach i prywatnych kwaterach mieliśmy ochotę na małą odmianę. Domki mobilne to takie domki a’la campingowe z pełnym węzłem sanitarnym, kuchnią i tarasem.

Jeśli chodzi Trogir Mobile Homes w miejscowości Arbanija to mamy mieszane uczucia.. Czystość domku pozostawiała wiele do życzenia, w środku było bardzo mało miejsca (domek na maks cztery osoby, byliśmy w dwójkę), a bardzo bliskie sąsiedztwo (1-2 metry odległości) innych domków sprawia, że nie ma tam poczucia kameralności. Na plus natomiast była bliskość do sklepu i plaży (minuta na piechotę), nowoczesny wystrój i parking kilka metrów od domków. Naszą szczegółową opinię znajdziecie na booking.com w zakładce „Opinie”. Zapoznajcie się z nią jeśli rozważacie nocleg w tych domkach. My niestety nie wrócimy tam, dlatego nie będziemy polecać Wam tego miejsca.

Trogir jest najbardziej wyjątkowym miasteczkiem, jakie udało nam się zobaczyć w 2020 roku podróżując przez miesiąc po Chorwacji. Urocza starówka i reprezentatywna promenada to jego znaki rozpoznawcze. Mimo iż, nie ma tu wiele zabytków to Trogir przyciąga kameralną i przyjazną atmosferą. Koniecznie zostańcie na kolację w jednej z romantycznych knajpek Starego Miasta i przespacerujcie się nocą po oświetlonych uliczkach.

A jeśli najdzie Was ochota na plażowanie wybierzcie się do którejś z mniejszych, pobliskich miejscowości na wyspie Ciovo, które Wam nieco opisałam. Życzymy Wam udanego pobytu i chętnie poznamy Waszą opinię o Trogirze. Dajcie znać w komentarzach lub na priv! Do usłyszenia 🙂

Podobne posty

2 komentarze

    1. Bardzo dziękujemy i cieszymy się, że podoba Ci się nasz post. Fajnie, że Trogir nie tylko nam skradł serca 🙂
      Serdecznie pozdrawiamy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *